Pierwszy kredyt- jak się do niego przygotować?

teen-credit

Dla wielu młodych ludzi otrzymanie pierwszego kredytu w życiu to nie lada wyzwanie, dlatego trzeba się do niego odpowiednio przygotować.

Zanim przejdziemy do konkretnych propozycji, chciałbym przytoczyć krótko, w czym tkwi największy problem- Scoring! (czym jest? Kliknij TUTAJ). Bardzo duży wpływ na scoring ma historia w kredytowa. Z racji tego, że osoba młoda nie posiada takowej, bank będzie bardzo niechętnie podchodził do przyznania kredytu. Jeśli do tego dochodzi młody wiek, krótki staż pracy oraz zatrudnienie na podstawie umowy zlecenie/działalności gospodarczej, to mamy gotowy przepis na tzw. „odrzut na scoringu”. Jest to sytuacja w której system tak słabo ocenił klienta, że nie zaproponuje mu żadnej formy kredytowania. I koło zaczyna się zamykać.. „Skoro bank nie chce mi dać kredytu, to jak mam sobie wyrobić historię kredytową, żebym następnym razem był/była wiarygodniejsza”. To najczęściej zadawanie pytanie przez poirytowanych klientów.

W związku z tym chciałbym przedstawić kilka informacji, które pomogą młodemu człowiekowi uzyskać swój pierwszy w życiu kredyt.

KONTO W BANKU

O pierwszy kredyt powinniśmy się starać w naszym macierzystym banku, czyli tym do którego wpływa wynagrodzenie. Na swoich klientów bank patrzy zdecydowanie lepiej niż na klientów „z ulicy”. Do tego powinniśmy wybrać odpowiedni bank, którego targetem jest młodzież wchodząca w dorosłość. Często wybór banku potraktowany jest przez klientów po macoszemu „wezmę byle co, bo wszystkie banki takie same”. Nie prawda! Nie powinniśmy się również sugerować odległością do placówki, gdyż umówmy się- jak często odwiedzamy placówkę banku? RZADKO ! Im więcej jesteśmy w stanie załatwić przez Internet tym rzadziej będziemy się pojawiać w placówce, więc fakt, że do naszej placówki można pójść „w kapciach” nie powinien determinować wyboru akurat tego banku.

Ja ze swojego doświadczenia z młodymi ludźmi mogę polecić dwa banki, które bardzo przychylnie traktują młodego człowieka- MBank oraz BZWBK. W każdym z tych banków na podstawie wpływów na konto bank po pewnym czasie sam podstawia oferty na tzw. „klik” czyli bez przedstawiania zaświadczeń o dochodach, PITów itd. Jest to olbrzymim ułatwieniem dla osób, których forma zatrudnienia zazwyczaj odbiega od najkorzystniejszej- umowy o pracę na czas nieokreślony.

HISTORIA ROR

Samo wybranie odpowiedniego banku nie jest jeszcze przepisem na sukces. Z konta należy jak najwięcej korzystać. Jeśli otrzymujemy wynagrodzenie „do ręki”- trzeba poprosić pracodawcę, aby zaczął przelewać je na konto. Jeśli mimo prośby nadal będzie upierał się przy wypłacie „do ręki”- ZA KAŻDYM razem trzeba zanosić pieniądze do banku i wpłacać na konto! Ktoś może zapytać „Po co zanosić do banku, skoro jutro mam do zapłacenia czynsz, opłaty itd. Zapłacę na poczcie i resztę zaniosę do banku”. Nic bardziej mylnego. Chodzi o robienie jak największych obrotów na koncie. Należy wpłacać całość, nawet jeśli za 2 godz. część środków miałaby być wypłacona z bankomatu.

CZĘSTY BŁĄD!

Coraz więcej ludzi eksperymentuje z różnego rodzaju chwilówkami. Temat chwilówek jest tematem na osobny artykuł, dlatego nie będę go tu zgłębiał. Warto jednak pamiętać, że przy podjęciu decyzji o przyznaniu kredytu analityk w naszym macierzystym banku zawsze ma podgląd w historię rachunku. Jeśli znajdą się tam wpisy dotyczące zaciągania chwilówek (nawet jeśli są już spłacone) mogą spowodować odrzucenie wniosku, gdyż chwilówki są przesłanką o podwyższonym stopniu ryzyka, że klient będzie niewypłacalny. Dobrze o tym pamiętać, żeby czystej z ciekawości nie „strzelić sobie w kolano”.

A MOŻE RATY?

Bardzo dobrym pomysłem na stworzenie historii kredytowej jest wzięcie kredytu ratalnego. Banki obsługujące większość dużych sklepów AGD (CA, Santander) bardziej przychylnie patrzą na klienta, który przychodzi po konkretny towar, niż po prostu bierze pieniądze do ręki. Jednak z takim sposobem tworzenia historii kredytowej również nie można przesadzić. Zdecydowanie łatwiejsze będzie staranie się o kredyt na przysłowiową suszarkę (towar do 1000 złotych) niż najnowszy 55 calowy telewizor za 5000zł.

 

Uzyskanie pierwszego w życiu kredytu wcale nie jest tak trudne jak wielu osobom mogłoby się wydać, jednak dobrze być świadomym zasad, którymi rządzi się rynek bankowy. Wiedza ta powinna uchronić klienta przed zbędnymi nerwami w momencie, gdy kredyt będzie potrzebny „na wczoraj”.